eşya depolamaevden eve nakliyat

Mama Wiktorka: „Z chorobą walczymy odkąd synek skończył pół roku. Szukamy pomocy!”

Macierzyństwo to nie tylko radość i duma z posiadania dzieci, cialis 40mg to także troska i nieustająca obawa, this że może coś grozić naszemu dziecku. Wczoraj świętowaliśmy Dzień Matki. Większość mam spędzała te chwile beztrosko ze swoimi pociechami. My otrzymaliśmy list od Pani Justyny, mamy małego Wiktorka, który od kilku lat walczy z chorobą i niepoprawnymi diagnozami lekarzy.

Mam na imię Justyna i jestem mamą Wiktorka, który jest leczony z powodu łuszczycy. Wiktorek urodził się zdrowy, uzyskał 10 punktów Abgara. Pierwsze oznaki choroby pojawiły się w 5/6 miesiącu życia, była to plamka na prawym policzku.  Pediatra kazał natłuszczać wazeliną lub Wit. A ? nie martwiliśmy się tym bardzo. Prawdę mówiąc plamka nie zniknęła ale nic więcej złego się nie działo dopóki nie zachorował na zapalenie oskrzeli (10 listopad 2011) i nie przyjął antybiotyku (Biofuroksym w zastrzykach) a po zakończeniu tego jeszcze antybiotyk 3-dniowy (Summamed), po czym pojawiła się grzybica w jamie ustnej- na co przepisali mu lek Flumykon, a na pogarszającą się skórę steryd (maść Elosone) i zapobiegawczo Zyrtek.

Tydzień później (28 listopad 2011) Wiktorek znów chory na zapalenie oskrzeli i znów antybiotyk (Klacid  i Sambutamol doustnie) a na grzybicę Nystatynę i dolej Zyrtek. Następnego dnia znów wizyta u lekarza bo stan syna się pogorszył i zmiana antybiotyku na doustny Klacid, Sambutamol  i domięśniowy Biofuroksym i dalej zyrtek. Po wybraniu zastrzyków syn nadal miał kaszel i charczało mu w oskrzelach- więc dopisali jeszcze 4 zastrzyki antybiotyku.

Niestety nic nie pomogły i znów wizyta u lekarza (7 grudzień 2011) przepisali mu wziewy przez maskę nebulizatora Pumafukort i nadal Zyrtek- po pierwszych wziewach nastąpiło pogorszenie stanu skóry. Zajęte obszary policzków, nosa, czoło i broda.

Na kontroli pediatra stwierdził, że Wiktorek ma powikłania po antybiotyku w postaci wysuszonej skóry ale musi brać leki bo oskrzela są ważniejsze ? inhalacje z Pumofukortu przez jeszcze 10 dni, na grzybicę nadal Nystatynę. 14 grudnia 2011kolejna wizyta ? syn ma silnie wysuszoną skórę- co stwierdzili, że jest efektem nie leków ale alergii (bez zrobienia żadnych badań) na białko mleka krowiego i przepisali Bebilon Pepti, w dalszym ciągu ma brać Zyrtek i steryd na twarz Elosone.

Po takim leczeniu które budziło w nas niepokój postanowiliśmy zmienić lekarza i przychodnię.

15 stycznia 2012 wizyta u nowego pediatry 2- Wiktorek jest zdrowy ale skóra ciągle czerwona i sucha na prawie całej twarzy, zgięciach łokci, plecach, na boku brzuszka, w okolicy siusiaka a także pęknięta skóra wzdłuż rowka na pupie. Pediatra 2 stwierdził wstępnie ATZ i dał skierowanie do alergologa, a na grzybicę w okolicach siusiaka i pupy przepisał Clotrimasolum krem i doustnie Nystatynę.

8 luty 2012 Wiktor od tygodnia miał suchy kaszel, który przerodził się teraz w mokry aż się krztusił flegmą i wymiotował, skóra nadal pogarsza się mimo podawania Bebilobu Pepti i stosowania maści (teraz robionej na bazie Hydrokortisonu). Nie było z nim tak źle i obyło się bez antybiotyku ale nie na długo bo następnego dnia byliśmy już na pogotowiu i  jus dostał wziewy przez nebulizator z Pulmikortu i Berodualu, oraz Deflegmin i Neosine.

14 luty 2012 wizyta u alergologa 1 ? podejrzenie  alergii na białko – zleciła badania, ale że syn miał silny kaszel i katar ? zapalenie oskrzeli i znów dostał antybiotyk Biofuroksym przez 6 dni, Berodual i Pumofukort oraz zamiast Zyrteku – Ketotifen. Po tygodniu kontrola u pediatry 2 ? oskrzela czyste ale ma zapalenie gardła na co dostał antybiotyk Zinat i Tantum Verde a na ciągłą grzybicę Nystatynę.

29 luty 2012 kontrola z wynikami badań u alergologa1. Skóra nadal tragiczna, pojedyncze plamy na całym ciele. Po zobaczeniu wyników badań na białko, kurz i roztocza ?wszystkie ujemne- zaleciła dietę bezbiałkową ale tylko w czystej postaci, mleko Bebilon Pepti, oraz syrop Atarax na uspokojenie bo synek zaczął być bardzo niespokojny i nadpobudliwy z powodu swędzenia skóry, dodatkowa Ketotifen, Clacium , kąpiele w Adermie i kremować maścią witaminową na bazie Lekobazy. Każda wizyta kończyła się przepisaniem nowych rodzajów syropów na alergię i sterydów na skórę, dlatego też szukaliśmy dalej lekarza.

Dalsze leczenie nic nie zmieniało mino zmian dermatologów i alergologów. Jedynie moment w którym wszystkie objawy minęły była wizyta w szpitalu z atakiem duszności i zapaleniem oskrzeli w maju 2012 i po podaniu przez 3 dni Deksawenu. Nie było to jednak na długo bo po zakończeniu brania sterydu nawrót  chorej skóry pojawił się już następnego dnia, a w ciągu tygodnia opanował całą skórę do około 90%.

Kolejny dermatolog po wykonaniu biopsji która wyszła ujedna- skora zdrowa, pani stwierdziła że nie wie co to jest i żeby szukać lekarza dalej.

Kolejny  alergolog stwierdził, że Wiktorek źle leczone miał zapalenie oskrzeli bo nie miał żadnej temp wiec miał alergiczne zapalenie i nie potrzebnie był mu podawany antybiotyk tylko powinny być wziewy przez tubę z FLIXOTIDE I BERODUALU. Ta diagnoza uchroniła syna że nie chorował już tak często , średnio raz na pół roku i już dużo lżej. Ale skóra nie wie dlaczego tak wygląda.

I tak do lipca 2012 i pobytu w kolejnym szpitalu dermatologicznym w warszawie tam diagnoza-Łuszczyca i leczenie sterydami w maściach na twarz Protopic a ciało natłuszczane maścią Wit z mocznikiem i cynkiem. Po 5 dniach wyszliśmy ze zmniejszonym obrzękiem skóry ciała i trochę lepszą skórą twarzy, ale nie zmniejszoną powierzchnią choroby. Kolejne wizyty nie przynosily poprawy a lekarz nadal kazał smarować już całe ciało sterydem ? Protopik, co zmusiło znowu nas do szukania dalej, bo sterydy w cenie 70zl za 15ml i dodatkowo smarowanie tego całego ciała to naszym zdaniem pomyłka.

Znów poszukiwanie alergologa i dermatologa, który by zagłębił się trochę bardziej w historię choroby- tak trafiliśmy do Lublina. Październik 2012  pobyt w szpitalu w Lublinie i diagnoza erytrodemia – łuszczyca. Leczenie na twarz Protopik, na ciało maści robione witaminowe i kąpiele w solankach. Po wyjściu ze szpitala skora nawodniona i ze zmniejszonym rumieniem.

Muszę wspomnieć że od momentu leczenia antybiotykiem Wiktorek miał w kupie grzyba Candide na trzy gwiazdki i nikt nie wziął tego pod uwagę przy leczeniu łuszczycy i nie powiedział nam ze trzeba być na ścisłej diecie. Sami drogą pantoflowa od znajomych i z Internetu wprowadziliśmy mu dietę bezbiałkową, bezglutenową, bezcukrową.

Jesienią 2012 znowu szukanie lekarza ale już z medycyny niekonwencjonalnej. Trafiliśmy do kliniki która po zbadaniu żywej kropli krwi stwierdzili że Wiktorek na strasznie obciążoną wątrobę i nerki  oraz liczne grzyby i pasożyty w tym włosogłówkę ? co spowodowało 14 dniową biegunkę i nic nie pomagało ani leki ani zioła . Tam leczyliśmy go lekami naturalnymi i dietą i było bardzo dobrze. Syn lepiej się czuł i fizycznie i psychicznie. Nawet oskrzela mu nie dokuczały. Stan skóry w przeciągu pół roku poprawił się, zajęte chorobą było około 30-40% ciała. Skóra nadal się poprawiała aż do 14 marca 2013 kiedy to miał zmiany w oskrzelach i dostał leki wziewy Flixotide i Berodual oraz Neozine w tabletkach. Stan skóry pogorszył się z dnia na dzień i zajął znowu cale ciało.  I tak było do momentu pojawienia się w klinice w której syn miał zabiegi w komorze hiperbarycznej. Zabiegi te pomagały ale koszty są dla nas za duże a fundacje odmawiają pomocy.

Wiktorek podczas tych wszystkich momentów choroby był wykończony psychicznie. Miał napady histerii, był rozdrażniony, nadpobudliwy, w jednym momencie się śmiał a za chwilę nie wiadomo przez co płakał. Nie sypiał w nocy w zasadzie od noworodka, bardzo się drapał czasem bez opamiętania ? trzeba było mu trzymać ręce na przymus żeby nie zrobił sobie krzywdy. Były chwile że nie spał nawet  5 nocy. Podczas ataków swędzenia jedynym ratunkiem była kąpiel, nawet do 3-4 razy  jednej nocy.

Poza tym miał bardzo ograniczone menu. Był na diecie bezbiałkowej, później bezglutenowej i bezcukrowej i nadal nie było poprawy z wyjątkiem wspomnianego czasu od stycznia do marca 2013 roku kiedy to skóra zaczęła nagle nabierać zdrowego wyglądu (leczenie ziołami). Zdrowa skóra pojawiła się plackami na twarzy, szyi, plecach, w zgięciach ? było już naprawdę fajnie. Podejrzewam osobiście, że stan skory pogorszył się w marcu 2013 z powodu przerwania podawania probiotyków Dicoflor 30 i Enterol 250 na zmianę (w styczniu) i po podaniu leków na oskrzela Flixotide i Berodual oraz Neosine w tabletkach.

Mimo ponownego zaczęcia podawania probiotyków i bycia ciągle na tej samej diecie jak wyżej wspomniałam nie zdołał wrócić do tak dobrego stanu skóry. Dlatego też zdecydowaliśmy szukać dalej lekarza medycyny niekonwencjonalnej, który mógłby nam pomóc. Po szukaniu pomocy i wiadomości trafiliśmy na klinikę z komorami hiperbarycznymi.

Podczas pierwszej wizyty w klinice stan skory synka był tragiczny- zajęte chorobą 100% ciała, psychiczny stan wykończony i syna i nasz. Syn miewał stany lękowe, histerii, paniki.

Po wprowadzeniu diety wstępnej od 6 lipca 2013 w pierwszym tygodniu Wiktor miewał silniejsze napady  histerii i lęku, był jeszcze bardziej nadpobudliwy ? co mogło być reakcją na dostarczanie dużej ilości witamin i minerałów. W drugim tygodniu  było znacznie lepiej i w wyglądzie skóry i w zachowaniu. Synek zaczął dobrze i chętnie zjadać nowe potrawy, był wreszcie najedzony- przestał jadać w nocy, a soki owocowo-warzywne pokochał od razu. Stał się bardziej wyciszony, spokojny zniknęły stany lękowe i histerii.

Zaczęło być już naprawdę dobrze, spal dobrze w nocy. W Momocie rozpoczęcia pobytu w komorach hiperbarycznych było jeszcze lepiej. Nadszedł czas kiedy to nie potrzebowaliśmy już pomocy innych przy zwykłych czynnościach związanych z Wiktorkiem. Tak było do końca zabiegów w komorach ? było ich 20. Syn znosił je bardzo dobrze, chętnie chciał wchodzić i nawet ku mojemu zdziwieniu zakładał maskę tlenową. Wiktorek do tej chwili jest na diecie przygotowanej przez dietetyka opartej na badaniach nietolerancji pokarmowej. Dieta ta bardzo dobrze wpływa na syna. Jego stan skóry poprawił się znacząco, plamy zdrowej skory pojawiły się na twarzy, szyi, ramionach, barkach, całej okolicy pupy i siusiaka a także stopy i wewnętrznej stronie dłoni.

Dnia 10 września 2013 Wiktorek dostał jakiejś infekcji (ciężko oddychał,  męczył się gdy nawet sapał), pojawił się katar ale nie było gorączki, na drugi dzień miał kaszel (typowe objawy przy alergicznym zapaleniu oskrzeli) i znowu podaliśmy mu Flixotide i Berodual w postaci wziewów przez tubę a na kaszel syrop Drosetux i Tamtum Verde na gardło. 12 września na wizycie u pediatry okazało się że nie rozwinęło się zapalenie oskrzeli a gardło jest w porządku. Leki wziewne mamy podawać przez jeszcze Berodual 3 dni a Flixotide przez 7 dni. Leki te spowodowały że stan skory pogorszył się, zdrowa już skóra dostała jakby drobniutkiej czerwonej wysypki- postać początkowa stanu zapalnego skóry  o czym również świadczy, że synek znowu zaczął się drapać i nie sypiać w nocy z powodu znowu swędzącej skóry.

17 września 2013 odstawiliśmy wszystkie leki z wyjątkiem probiotyku, który bierze nieprzerwanie od marca tego roku i obserwujemy zmiany na skórze.

Sytuacja synka jest różna raz jest więcej zdrowej skóry a raz mniej, nieba rdzo jesteśmy sami w stanie określić co jest przyczyną choroby i dokładnie co to jest.

W lutym 2014 roku przeszliśmy wszyscy odrobaczanie Zentelem ? bez żadnych rezultatów na skórze.

Obecnie (maj) syn jest odgrzybiany za pomocą Flumykonu w kapsułkach, gdyż dermatolog uznał, że może to być kandydoza układu pokarmowego która wyszła na skórę ale na razie nic nie widać poprawy.

Niestety nie jesteśmy w stanie znaleźć lekarza ?człowieka, który z pasji bycia lekarzem skłonny byłby  zająć się tak ciężkim przypadkiem i pokierowałby nas jak dalej leczyć synka.

Prosimy o pomoc w znalezieniu specjalisty który chciałby się zając tak trudnym przypadkiem. Dla ułatwienia lekarza prowadzę dziennik co je syn i z jakimi objawami trafiliśmy do lekarza, co nam przepisał i jaka była reakcja syna na podane leki czy też zastosowana dietę.

By pomóc Wiktorkowi wystarczy wejść na jego fanpage Oddaj Koreczka Dla Wiktoreczka. Liczymy na Waszą pomoc.

Pozostaw odpowiedź

ZAPRZYJAŹNIONE SERWISY:

logo pillsrank logo suplementy onlineintymnosclogo spirulinasjsj13

Więcej w choroba, DZIECKO, ERYTRODERMIA ŁUSZCZYCOWA, kandydoza
depression_woman_640
Depresja – choroba XXI wieku

Depresja stanowi  jedną z najbardziej tajemniczych chorób XXI wieku. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, website like this że w 2020 r....

Zamknij