eşya depolamaevden eve nakliyat

Jak żyć z alkoholikiem?

alkoholizmMonika weszła do kuchni i uderzył ją przeszywający smród wódki. Jej mąż siedzi na kuchennym taborecie i trzyma w ręku pusty kieliszek. Na stole stoi niedopita butelka wódki. Dziewczyna rozpłakała się na ten widok. Nie powinien jej przecież zaskoczyć. Już nieraz widywała swojego męża w takim stanie. Za każdym razem bała się tych momentów. Mąż znów miał ciąg. Nie pił przecież od kilku miesięcy. Już zaczęło się im nawet układać. Zbyszek zaczął poświęcać więcej czasu ich siedmioletniej córeczce. Nie trwonił pieniędzy na kolejne imprezy z ?przyjaciółmi? spod sklepu monopolowego. Ona wreszcie poczuła się kobietą, more about gdy dostała od niego srebrny naszyjnik na urodziny. Od lat zapominał o świętach rodzinnych będąc pod wpływem alkoholu.

Teraz stała w drzwiach kuchni i ze łzami w oczach patrzyła na człowieka, drugs którego kochała przecież z całego serca i wiedziała, że znów czekają ją kilka tygodni walki z jego nałogiem. W myślach wyobrażała sobie męża stojącego pod budką z piwem i wracającego do domu tylko po to, żeby się przespać.

Piotr ma podobny kłopot. Jego żona od wieku miesięcy zasiada wieczorami w ogromnym skórzanym fotelu i stawia na stoliku do kawy butelkę wódki i coca-colę. Małgosia jest na co dzień doskonałą kucharką, kochającą mamą i właścicielką firmy zatrudniającej pięćdziesięciu pracowników. Od lat udawało się jej łączyć etat w pracy z etatem matki i żony. Niestety niedawno przyszedł kryzys i obroty je firmy zmalały. Kobieta musiała zwolnić kilkunastu pracowników i sama obniżyła komfort swojego życia. Nie była przygotowana na taką zmianę, więc troski topiła w butelce stojącej nieopodal niej. Jej dzieciaki spały w swoich pokoikach nieświadome problemów jakie dotknęły ich rodzinę. Piotr i Małgosia starają się otaczać maluchy niewidzialnym kloszem ochronnym, by nie burzyć spokojnego życia swoich pociech.

Tego typu historyjkami wymieniają się przyjaciółki, pacjenci ze swoimi lekarzami i anonimowi internauci. Każdy szuka pomocy, ponieważ życie z alkoholikiem jest bardzo trudne i nigdy nie wiadomo jak sobie z tym kłopotem radzić. Czasami wystarczy się wygadać, lub wypłakać w rękaw najlepszemu przyjacielowi, ale to nie rozwiąże do końca problemu alkoholizmu.

Przede wszystkim należy zasięgnąć porady fachowca. Terapeuci są bardzo pomocni w wyciąganiu ludzi z nałogów. Niestety tak niewielki procent potrzebujących trafia do ich gabinetów. Wszyscy wstydzą się męża pijaka i zony alkoholiczki i nie chcą się dzielić swoimi problemami z kimś obcym, z kimś z zewnątrz.

Dobry lekarz jest w stanie tak pokierować naszymi działaniami, że nawet jeśli alkoholik nie zgodzi się na leczenie my, jako osoby współuzależnione będziemy sobie łatwiej radzić z nałogowcem. Nie wolno siedzieć w domu i płakać, ponieważ tracimy wtedy naszą cenną energię w niewłaściwy sposób. Lepiej spożytkować ją na polepszanie naszego życia i próbę wyciągnięcia osoby uzależnionej z nałogu. Najgorszym rozwiązaniem jest milczące przyzwolenie na popijanie i brak reakcji. Nie warto również walczyć z alkoholikiem w czasie, gdy jest on pijany. Do osoby będącej pod wpływem napoju wieloprocentowego nie docierają żadne nasze prośby i uwagi. Warto poczekać na moment, gdy alkoholik jest trzeźwy.

5 Komentarze
  1. to jest duży problem i straszna choroba

  2. można tylko współczuć i starać sie pomóc…

  3. współczuje ludziom którzy musza przebywac w takim otoczeniu i nic nie potrafią zrobić

  4. miałam styczność z alkoholikiem. obserwowałam jego chorobę i było mi źle, że nie potrafię pomóc. obydwoje byliśmy bezradni wobec jego nałogu, to straszne.

  5. nie da się żyć z alkoholikiem. najlepiej jak najszybciej ratować siebie i najbliższych i uciekac gdzie pieprz rośnie, zanim alkoholik zniszczy psychikę wszystkim ze swojego otoczenia.

Pozostaw odpowiedź

ZAPRZYJAŹNIONE SERWISY:

logo pillsrank logo suplementy onlineintymnosclogo spirulinasjsj13